KOŚCI

Podawanie zwierzętom kości jest owiane złą sławą. Mówi się, ze stanowią dla nich śmiertelne zagrożenie. Jednak są bardzo ważnym elementem w diecie mięsożerców.

Bogactwo makro- i mikroelementów sprawia, że doskonale uzupełniają mięsną dietę. Kości to przed wszystkim źródło wapnia, który jest równoważnikiem dla fosforu. Poza wapniem znajdziemy w nich sód, potas, cynk i magnez. Szpik kostny stanowi źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych. W szpiku kostnym mamy niezwykle cenne witaminy A,D, E i K.

Pełnią również rolę naturalnej szczoteczki do zębów. Poprzez gryzienie kości zwierzęta ćwiczą mięśnie szczęki i żuchwy jak i ścierają płytkę nazębną.
U psów gryzienie kości pełni również funkcję behawioralna – pozwala rozładować napięcie, w trakcie gryzienia kości uwalniają się endorfiny – hormony szczęścia.

Wybierając kości dla naszych zwierząt musimy zwrócić uwagę na trzy aspekty:

– muszą to być tzw. KOŚCI MIĘSNE tj. skrzydełka, szyjki, żebra. W czasie gryzienia nawet jeśli trafią się ostre odłamki, będą one otulone warstwą mięsa, przez co nie będą stanowić zagrożenia dla przewodu pokarmowego. Nie wolno podawać gołych kości, które są pozbawione mięsa,

– rozmiar kości należy ZAWSZE dostosować to rozmiaru i możliwości danego zwierzęcia. Podając zbyt małych elementów grozi tym , że zostaną połknięte w całości. Natomiast zbyt duże elementy po prostu nie zostaną zjedzone,

– kości, które podajemy BEZWZGLĘDNIE musza być surowe. Kości, które wcześniej zostały poddane jakiejkolwiek obróbce termicznej stanowią zagrożenie dla zdrowia a nawet życia zwierzaka. Gotowane kości są bardzo kruche, przy gryzieniu łamią się tworząc ostre szpilki. Takie kości są realnym zagrożeniem dla przewodu pokarmowego psa czy kota. Absolutnie takich kości podawać nie wolno.

W czasie gryzienia kości wyginają się i łamią. Silne soki trawienne mięsożerców sprawiają, że kości w diecie psa czy kota są lekkostrawne. Jednak uczulam, że kości nie mogą stanowić podstawy diety, ich udział nie może być większy niż mięsa i nie powinny przekraczać 20% mięsnego posiłku. Za duża podaż kości w pierwszej kolejności sprawia, że odchody zaczynają przybierać białą barwę, a w dalszej kolejności mogą prowadzić do zaparć.

Opracowanie: Jagoda Fedyniak 

foto.Katarzyna Kubisiak